kamien
konstrukcje stalowe
nieruchomosci slupsk
lakierowanie proszkowe
Pozycjonowanie
tamtejszych stosunków, tamtejszych mechanizmów władzy i korupcji, i z tak wspaniałym zrozumieniem egzotycznej duszy, że nieraz w omdlałym ze strachu Latynosie odnajdywałem własną, zalęknioną twarz. Narastał wtedy we mnie żal, iż o naszej zgrzebnej codzienności nie przeczytam niczego, co byłoby równie frapujące. Co byłoby napisane tym przezroczystym językiem, gdzie nie dostrzega się pojedynczych słów i zdań, ale widzi się dopiero całe sceny. Całe obrazy z życia, z wpisanymi
na jakości tekstów. Można powiedzieć bez przesady, że reportaż był hołubiony przez gazety, ale także wydawców książek. Dziesięć - piętnaście tysięcy to był średni nakład zbiorku reportaży w latach siedemdziesiątych i te książki były szybko rozkupywane. Czy był to tylko skutek dosyć skromnej oferty księgarskiej? Sądzę, że nie tylko. Istniało wówczas autentyczne zainteresowanie tym, co działo się w kraju. Dochodził do tego jeszcze jeden istotny aspekt: cenzura. W książce można było
tej zasady dzieje się tak wszędzie, dokąd Kapuściński pojedzie. I nie jest to przypadek, że ten świat jest po trosze taki, jaki stworzył kilkaset lat temu wielki Timur. Skłonni jesteśmy wszędzie wypatrywać ruchu do przodu, ruchu postępującego, postępowego. Kapuściński dostrzega kataklizm, zagładę, bezsens, a tam, gdzie nikogo nie stać już na wyrozumowane przeżycie bezsensu - żałosną ironię. I autor "Buszu po polsku" ani jednym zdaniem nie mówi, czy jest to dobrze, czy źle. Nie ocenia
tamtejszych stosunków, tamtejszych mechanizmów władzy i korupcji, i z tak wspaniałym zrozumieniem egzotycznej duszy, że nieraz w omdlałym ze strachu Latynosie odnajdywałem własną, zalęknioną twarz. Narastał wtedy we mnie żal, iż o naszej zgrzebnej codzienności nie przeczytam niczego, co byłoby równie frapujące. Co byłoby napisane tym przezroczystym językiem, gdzie nie dostrzega się pojedynczych słów i zdań, ale widzi się dopiero całe sceny. Całe obrazy z życia, z wpisanymi
francuskim pochodzi z 13 marca 1863. By z najpiękniejszej złupić kraj młodzieży. Na długo odjąć drzewu możność płodu. Jak podły żołdak w służbie u Moskala. Utworzyć zastęp i wszcząć bój rozpaczy. I tam znajduje swe chwile ostatnie. (>public domain>), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright). Tę stronę ostatnio zmodyfikowano 19:00, 7 cze 2009. licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach>, z możliwością obowiązywania dodatkowych
swoich dni pozostał wierny własnej poetyce faktopisarstwa, którą zwał "mozaiką". Inni reporterzy uprawiali fikcjopisarstwo, ale były to klasyczne powieści i opowiadania. Kapuściński stworzył właściwie nowy gatunek literacki. Nie podejmuję się tutaj próby zdefiniowania tego gatunku. Sam autor nazywa to, co pisze, "nowym tekstem", twierdząc, że sprawą krytyków i badaczy jest te "nowe teksty" zakwalifikować i nazwać. Niemal w tym samym czasie, kiedy przekładano
już weń sensami. Z sensami tak sensownymi, że może z nich czasem wynikać, iż żadnego sensu nie mają. Myślałem wówczas, zwłaszcza gdy czytałem "Chrystusa z karabinem na ramieniu" i reportaże o Angoli, że Kapuściński ze szczególnym upodobaniem lubuje się w wyszukiwaniu i tropieniu nonsensów i paradoksów historii. Że lubi podważać naszą europejską miarę świata, ugładzonego, czystego, sytego, zadowolonego. Ale kiedy przeczytałem niedawno "Wojnę futbolową",